krzewy ozdobne na balkon

Lilak Meyera Palibin – uprawa, odporność, cięcie

To odmiana karłowa. Lilak Meyera Palibin kwitnie na fioletowo i ładnie pachnie. Jest bardzo odporny. Nadaje się nawet do uprawy na balkonie.

Lilak Meyera Palibin to stara, karłowa odmiana sprzed 1920 roku. Kwiaty są pojedyncze, fioletowe. Pachną średnio mocno. Fot. Niepodlewam

Lilak Meyera Palibin to stara, karłowa odmiana sprzed 1920 roku. Kwiaty są pojedyncze, fioletowe. Pachną średnio mocno. Fot. Niepodlewam

Inne nazwy: Bez Palibin, Lilak karłowy Palibin, Lilak miniaturowy Palibin, Lilak niski Palibin, Syringa meyeri Palibin

Pochodzenie: przed 1920 rokiem

Hodowca: nieznany

Wysokość: 1-1,5 m (w zależności od cięcia)

Szerokość: 0,5-1,5 m (w zależności od cięcia)

Lilak Meyera Palibin to jedna z najmniejszych odmian. Jest idealny do małych ogrodów. Doskonale znosi cięcie. Można z niego tworzyć np. niskie żywopłoty czy przycinać w kształcie kuli.

Lilaki Meyera Palibin są sprzedawane jako krzewy albo drzewka szczepione na nóżkach (od niskich po wysokie).

Kwitnienie: maj-czerwiec (V-VI)

Kwiaty: fioletowe, pojedyncze

Lilak Meyera Palibin kwitnie trochę później niż lilaki pospolite. Kwiaty mają klasyczny kształt. Są pojedyncze, z czterema płatkami, drobne, zebrane w gęste kwiatostany (nie mają tendencji do wyginania się w łuk).

Zapach: średnio mocny, bardzo ładny

Owoce: bez wartości dekoracyjnej

Liście: jasnozielone

Lilaki Meyera Palibin mają bardzo charakterystyczne liście. Są małe, prawie okrągłe, kształtem przypominają serce.

Liście lilaka Meyera Palibin przypominają kształtem serce. Fot. Niepodlewam

Liście lilaka Meyera Palibin przypominają kształtem serce. Fot. Niepodlewam

Zastosowanie: pojedynczy egzemplarz lub grupa w wyeksponowanych miejscach, skalniaki, niskie żywopłoty (lekko lub mocno cięte), na kwiat cięty, w donicach na balkonie

Lilak Meyera Palibin można ścinać do bukietów nawet w większych ilościach. Cięcie powoduje, że w następnych latach wypuszcza więcej kwiatów.

To odmiana świetna na niskie żywopłoty do 1,5 m wysokości, np. w ogrodach, w których bawią się dzieci. Lilak Meyera Palibin nie jest ekspansywny ani trujący. Ładnie kwitnie i pachnie. Można go ciąć lub nie.

Lilaki (bzy) Meyera Palibin prowadzone w postacie formowanego, niskiego żywopłotu. Fot. Niepodlewam

Lilaki (bzy) Meyera Palibin prowadzone w postaci formowanego, niskiego żywopłotu. Fot. Niepodlewam

Stanowisko: słoneczne

Lilak Meyera Palibin toleruje półcień, ale wtedy mniej obficie kwitnie.

Gleba: żyzna (pH około 6-7)

Lilak Meyera Palibin jest tolerancyjny co do gleby. Posadzony w słabej ziemi ma trochę mniejsze kwiatostany

Podlewanie: młode rośliny – umiarkowane, starsze – jedynie podczas suszy

Nie lubi ziemi podmokłej.

Nawożenie: kwiecień (IV)

Najlepiej używać nawozu wieloskładnikowego do krzewów kwitnących – z dużą ilością fosforu i potasu. Można też zastosować nawóz o wolnym działaniu, najlepiej 3 miesiące.

Nie ma potrzeby nawożenia bzów bardzo młodych (2-3 lata od posadzenia).

Rozmnażanie: szczepienie i odkłady

Cięcie: po kwitnieniu, czyli połowa czerwca (VI)

Po kwitnieniu ścina się wszystkie przekwitnięte kwiatostany. Można ściąć nawet 1/3 pędów.

Terminu cięcia lepiej nie odkładać, ponieważ lilak Meyera Palibin zawiązuje pąki kwiatowe latem w roku poprzedzającym kwitnienie. Zbyt późne cięcie to słabsze kwitnienie lub nawet brak kwiatów.

Co kilka lat korzystnie wykonać cięcie prześwietlające (usuwa się bardzo stare pędy i nadmiernie zagęszczające krzew).

W przypadku żywopłotów mocno formowanych z lilaków Meyera Palibin, cięcie wykonuje się także przed kwitnieniem. Krzewy bardzo dobrze je znoszą, ale mają mniej kwiatów.

Więcej o cięciu lilaków CZYTAJ TUTAJ

Liście lilaka Meyera Palibin ma mniej kwiatów, jeśli jest cięty przed kwitnieniem. Fot. Niepodlewam

Lilaki Meyera Palibin mają mniej kwiatów, jeśli są cięte przed kwitnieniem, tak jak ten egzemplarz. Fot. Niepodlewam

Wytrzymałość na mróz: bardzo dobra

Odmiana Palibin nie wymaga okrycia na zimę.

Choroby i szkodniki: odmiana odporna

Czasami na liściach pojawiają się brązowe plamy, a potem gąsienice. To kibitnik lilakowiaczek. Liście wyglądające na chore najlepiej obrywać i wyrzucać. Szkodnik rzadko pustoszy cały krzew.