Wszystkie niebieskie granulki są szkodliwe dla ślimaków. Jednak nie zawsze są też niebezpieczne dla ludzi, innych zwierząt, środowiska. To zależy od składu!
Stosując środki ochrony roślin trzeba zawsze czytać etykiety. Dotyczy to również moluskocydów, czyli preparatów do zwalczania ślimaków. Większość z nich wygląda podobnie – to niebieskie granulki (bywają też białe). Jednak skład mogą mieć różny. W zależności od preparatu, zawierają metaldehyd, fosforan żelaza lub pirofosforan żelaza. Kolor niebieski ma odstraszać np. ptaki, by nie zjadały granulek. Inne trutki, np. dla gryzoni, często są różowe albo też niebieskie.
Niebieskie granulki z metaldehydem
Metaldehyd powoduje, że ślimaki, gdy dotkną lub zjedzą takie granulki, zaczynają się gwałtownie odwadniać. Wydzielają tak dużo śluzu, że tworzą za sobą jego smugę. Bardzo często nie są w stanie dopełznąć do kryjówek i padają nieżywe na grządkach.
Metaldehyd jest bardzo skuteczny, ale ma negatywny wpływ na inne zwierzęta i środowisko. Może być przyczyną śmierci np. psów i ptaków (niebieski kolor nie zawsze je odstrasza, podobnie jak dodatek gorzkiej substancji). Niestety, ten związek pozostaje w martwych ślimakach, które najadły się trutki. Taka padlina też ma toksyczne właściwości, np. dla jeży. Ponadto metaldehyd może przenikać do gleby.
Preparatów z metaldehydem jest coraz mniej w sklepach. Zastępują go bardziej ekologiczne preparaty nowszej generacji – ze związkami żelaza (fosforanem żelaza i pirofosforanem żelaza), które także mają zwykle postać niebieskich granulek.
Niebieskie granulki z fosforanem żelaza
Fosforan żelaza występuje naturalnie w glebie w dość dużych ilościach, ale w zbyt małym stężeniu, by zaszkodzić ślimakom. W większych ilościach znajduje się w cennych kamieniach szlachetnych, z których robi się biżuterię. Dlatego w niebieskich granulkach stosuje się fosforan żelaza produkowany w zakładach chemicznych. Do tego celu używany jest m.in. siarczan żelaza, który stosuje się jako nawóz oraz w preparatach niszczących mech na trawnikach.
Przeciętnie w niebieskich granulkach jest około 1% fosforanu żelaza. To dawka śmiertelna dla ślimaków. Fosforan żelaza powoduje patologiczne zmiany w przewodach pokarmowych ślimaków. Praktycznie od razu po zjedzeniu granulek tracą apetyt, chowają się w kryjówkach i giną. Na grządkach nigdy nie widać ślimaków padłych po zjedzeniu fosforanu żelaza.
Fosforan żelaza jest uważany za bezpieczny dla ptaków, jeży, owadów czy dżdżownic. Odnotowano jednak zatrucia np. psów (objawy to m.in. biegunka). W przypadku ludzi trzeba uważać na kontakt ze skórą i oczami, zawsze zachowując środki bezpieczeństwa (podane są na opakowaniach preparatów).
Niebieskie granulki z fosforanem żelaza stosowane są w ekologicznych uprawach. Ich pozostałości rozkładają się w glebie, m.in. na fosfor i żelazo.
Niebieskie granulki z pirofosforanem żelaza
Pirofosforan żelaza to związek wykorzystywany m.in. w suplementach diety uzupełniających niedobory żelaza w organizmie. Jednak w niebieskich granulkach nie nadaje się do jedzenia!
Na ślimaki działa toksycznie. Po zjedzeniu pirofosforanu zaczynają wydzielać dużo śluzu i się odwadniają. Zanim padną, chowają się w kryjówkach. Dlatego, podobnie jak w przypadku niebieskich granulek z fosforanem żelaza, nie widać padłych ślimaków w ogrodzie.
Niebieskie granulki z pirofosforanem żelaza uważane są za bezpieczny dla ludzi, psów, jeży, ptaków, dżdżownic. Ich resztki rozkładają się w glebie, m.in. na fosfor oraz żelazo. Rekomendowane są do upraw ekologicznych.

Warto wiedzieć
- W niebieskich granulkach na ślimaki najwięcej jest nie związku ślimakobójczego i pigmentu lecz tzw. nośnika. Najczęściej jest to pszenica durum, ale mogą też być np. kukurydza, soja, jęczmień, ryż. Jako spoiwa używa się m.in. agaru, gumy arabskiej, wosku. Ślimaki lubią też dodatek cukru i oleju roślinnego. Receptury chronione są patentami.
- Naukowcy nie są zgodni, jak rozmiar granulek jest najlepszy. Chodzi o to, aby zachować równowagę między preferencjami ślimaków, a odpornością granul na deszcz. Dlatego produkty różnych producentów mają granulki mniejsze lub większe.
- Dawniej używane preparaty ślimakobójcze były bardziej szkodliwe dla otoczenia niż ich nowsza generacja, oparta na związkach żelaza. Niewykluczone, że powstaną kolejne, zawierające inne metale, np. miedź (obecnie wykorzystuje się ten metal w taśmach na ślimaki).
