Mam trzy rokitniki, wszystkie owocują, czyli to jakby egzemplarze żeńskie. W pobliżu nie zauważyłem innych egzemplarzy, czyli nie ma męskiego. A może męski rokitnik też może w ograniczony sposób owocować? Jeden z moich jest zdecydowanie mniejszy i owoców ma niewiele – pyta Czytelnik.
Rokitniki są albo żeńskie, albo męskie. Gdzieś w okolicy musi być jednak egzemplarz męski. W wielu ogrodach i parkach rokitniki męskie bywają uprawiane jako krzewy ozdobne. Mogą też rosnąć dziko. Poza tymi rokitniki bywają sadzone do rekultywacji gleby zniszczonej lub nieurodzajnej. Rokitnik bowiem wchodzi w symbiozę m.in. z bakteriami w glebie, które wiążą azot w jego systemie korzeniowym.
Z reguły rokitniki męskie są niższe niż rokitniki żeńskie, np. odmiany Hikul i Pollmix mają tylko po około 1,5 m wysokości, więc można ich nie zauważyć. Pyłek przenoszą wiatr i owady (pszczoły oraz muchówki).
Ten jeden słabiej owocujący egzemplarz być może kwitnie trochę wcześniej lub później niż egzemplarz męski rosnący gdzieś w okolicy. Stąd może dla niego „brakować” pyłku do zapylenia. Kwiaty żeńskie mogą być zapylone tylko przez około 10 dni, a jeśli pogoda jest niesprzyjająca, np. deszczowa, to jeszcze krócej. W przypadku rokitnika czasem przyczyną mniejszej liczby owoców bywa też zacienienie.

Warto wiedzieć
- Rokitnik jest mistrzem samoodżywiania. Wchodzi w symbiozę z bakteriami wiążącymi azot z powietrza, a następnie korzysta z tego pierwiastka. Podobnie się dzieje z grzybami mikoryzowymi. W ramach symbiozy rokitnik oddaje im część składników pozyskanych w procesie fotosyntezy (zachodzi w liściach). Grzyby rewanżują się dostarczaniem wody i innych składników pokarmowych, które pozyskują w glebie. Dlatego rokitnika nie trzeba ani podlewać (ewentualnie młode egzemplarze po posadzeniu), ani nawozić (nawozi się sam).
